Ravicious pisze:
Hej,
W poście “Komeback” napisałeś:
“Komentarzy, oczywiście, już nie ma. Tumblr nie pozwala.”
Oczywiście, że pozwala ;-) Korzystam na jednym z tumblrów z tego samego szablonu i korzystam z DISQUS. Nie mów, że o tym nie wiedziałeś :D
Ciii, to tylko wymówka, żeby nikt nie miał jak marudzić na wrzucanie głupich cytatów i obrazków zamiast notek. :)
Poza tym: dziwne te tumblrowe “messages”. Kliknąłem, niezorientowany, przycisk “publikuj” i powyższe słowa Raviciousa wraz z odpowiedzią wysłało na główną bloga bez ostylowania - a raczej z ostylowaniem okropnym, napisane pogrubioną czcionką i bez tagu blockquote. Pozwoliłem więc sobie notkę usunąć i wstawić nową, ładniejszą.
W dodatku myślałem, jak widać mylnie, że owe “massages” są raczej prywatnymi wiadomościami, a nie notkami na tumblru. Rzecz dla testu jeszcze zostawię, ale pewnie później pójdzie w odstawkę.