Blog Day 2008

2 komentarze 31 sierpnia 2008
Blog Day 2008

Jest sobie Blog Day. Długo - właściwie, to jeden dzień - zastanawiałem się, czy w ogóle do całej zabawy przystąpić. Trochę dlatego, że jednak tego wszystkiego za dużo jest; na samej głównej Joggera co drugi wpis to Blog Day. Zastanawiam się, co jutro będzie się działo w moim Google Readerze. Zdaję sobie sprawę, że niektórych z Was może to wkurzać - nawet bardzo - dlatego ten wpis jest na poziomie jeden, a jeżeli zlekceważyliście tytuł i zdecydowaliście się zacząć czytać dalej, myśląc może przynajmniej jeden napisze, że ten cały Blog Day to szajs, to możecie w tej chwili bez żadnych wyrzutów sumienia przestać. Usuwanie ninaque z czytnika nie jest wskazane.

Będzie krótko.

  1. kottke.org. Może i dużo osób zna (Reader wskazuje 14k czytelników), ale ja zacząłem czytać dopiero niedawno - dzięki wielkie za rekomendacją dla Riddle'a. Linkblog.

  2. A jednak się kręci. Pozycja tylko dla zainteresowanych sportem, w szczególności piłką nożną (czasami siatkówką). Swoją drogą, pisanie prawie codziennie - a tak robi Rafał Stec - to naprawdę wyczyn godny blogerskich bogów. Z podobnej kategorii mogę polecić jeszcze Supergiganta.

  3. iZbieractwo. Radek Grabarek o rzeczach okołointernetowych i nie-tylko (czyli najbardziej oklepany zwrot, gdy ktoś pisze o wielu rzeczach). Tagi wskazują na tematykę w2.0, blogowania, nieoczywistości i Rafała Agnieszczaka - tak wskazuje ten pierwszy tag, nie pytajcie się mnie ;).

  4. Koval - jeden z niewielu blogów prywatnych, które czytam i na pewno jeden z najciekawszych. Pisałem, że "Strategia Życia" daje do pieca? Nie? No, to daje. Ostatnio z dodatkami fotografii.

  5. Inspire me, now! Reprezentujący tutaj ogół tumblelogów, których dość dużo subskrybuję, ale - co chciałbym podkreślić - mój najulubieńszy spośród nich. ;) Codzienna dawka ciekawostek, doprawdy nie wiem, gdzie Szymon to znajduje.

Huh, proszę bardzo. Następny!...


Muxtape, strona, dzięki której można (było?) dzielić się ze znajomymi własnoręcznie ułożonymi playlistami, została niedawno zawieszona przez problemy z RIAA. Zawieszona, bo, jak napisali autorzy na ich blogu:

No artists or labels have complained. The site is not closed indefinitely. Stay tuned.

Niefajnie, lekko mówiąc. Bardzo, bardzo, bardzo lekko.

Ale, jak to mówią, każda akcja powoduje reakcję. Przez interwencję (?) RIAA i zamknięcie strony Muxtape dwa dni temu powstała inspirowana przez nią opensource'owa wersja - Opentape. Wymagania? Własny serwer z PHP 5 + rozszerzenie curl... i już. Na start dostajemy taką oto kasetę i prosty panel administracyjny. Dodatkowo fajną funkcją jest możliwość zaembedowania playlisty na np. swojego bloga. Jeżeli chcesz mieć więcej, proste - dopisz to sobie sam.

Świetny app dla tych, którzy właśnie potrzebowali Muxtape, a tu je wyłączono, albo dla tych, którym serwis-matka nie wystarczał i chcieli czegoś więcej.


Grzegorz Marczak na Antywebie stwierdził, że Flaker rozpoczął z blipem otwartą walkę o użytkowników:

Na naszym podwórku przedstawiciele wspomnianych powyżej gatunków czyli Blip i Flaker do tej pory żyli w symbiozie. (...) Sytuacja ta ulegała jednak zmianie z końcem lipca, kiedy to twórcy flakera dodali możliwość dodawania tekstu bezpośrednio w serwisie czyli przez WWW, dodatkowo treści można dodawać przez email oraz przez Jabbera. Przy okazji warto sprawdzić log ostatnich zmian jakie twórcy po cichu implementowali przez ostatnie tygodnie. Lista poprawek i nowych funkcjonalności jest imponująca! (...)

Uno - zmian jest rzeczywiście dużo, według changelogu było ich w lipcu-sierpniu około dwudziestu, ale żadna z nich nie wydaje mi się innowacyjna i niewzorowana na zagranicznym serwisie. Traker - Mybloglog, statusty - FriendFeed. W dodatku ten pierwszy jest drugą najbardziej wkurzającą rzeczą na świecie i gdy tylko widzę jego okienko na jakimś blogu, czuję kuszącą rządzę krwi.

Dos - Flaker wydaje mi się być... zapchany do granic możliwości. Jak flaki jedenaściorga znajomych dają się jeszcze jakoś czytać, to content większej ilości już nie. Na stronie głównej panuje tłok, zadyma, każdy wpis krzyczy ja! ja jestem ważniejszy, a wtórują mu jeszcze dołączone do niego tagi, zdjęcia, wideo i oczywiście szare powiadomienia trackera, które czasami ciągną się dooosyć długo. Żeby nie było - blip ma podobny problem (czasami mam już dość #tych #ostro #pomarańczowych #tagów).

Tres - chociaż towarzyszył temu spory szum, kilka sztuk opuszczających stado nie jest aż takim powodem do rozpaczy. Content z blipa ciągle przeważa na flakerowych streamach i nie sądzę, żeby się to zmieniło. Przynajmniej w najbliższym czasie. Chociaż - wiadomo, jak to w webie - może pojawić się coś i wszystko zmienić. Mam tylko nadzieję, że blip nie poczuje się zbyt pewnie i niedługo odpowie na wyzwanie rzucone przez Flakera. ;)


« Poprzednie