Tagi na blipie, tagi na Twitterze

11 czerwca 2008

O tagach na blipie pisano już wielokrotnie, ale czas ich kontrowersyjności - zaraz po premierze i po dodaniu ich natywnie do serwisu - dawno już minął. Zdążyły się one upowszechnić i większość moich znajomych (w tym ja) używa ich teraz na co dzień i w dużej ilości. Nie wiem dokładnie jak jest z ogółem użytkowników, bo obraz bliposfery zniekształcają trwające właśnie Mistrzostwa Europy, ale myślę, że duża część z nich także taguje swoje wpisy.

Tymczasem na Twitterze, czyli pierwowzorze blipa, można zaobserwować coś zupełnie odwrotnego. Praktycznie żadna, ze 103 osób, które tam śledzę nie używa tagów, a już #nigdy w takim #natężeniu, jak na #blipie. Hashtags, pierwowzoru tym razem blipcasta, używa około 8 tysięcy ludzi (mało, jak na ten milion [?] użytkowników Twittera), o liczbie tagujących blipowiczów nie mam danych, bo i trudno byłoby liczbę nawet średnio dokładną oszacować.

Dlaczego blipowicze tak kochają tagować?

Autorzy blipa "skorzystali" na popularności blipcasta (dokładniej sprawa jest opisana w wcześniej już wspominanym wpisie na netto) i wprowadzili tagi do swojego serwisu, dodając przy okazji kilka niezbędnych ulepszeń (blokowanie i subskrypcja). To mogło zaważyć - Twitter tego nie zrobił i niektórzy mogą nawet nie wiedzieć, że istnieje coś takiego jak Hashtags.

Użytkownicy blipa są także bardziej chętni i aktywni w relacjonowaniu eventów - nie tylko technologicznych, rówież tych sportowych (od piłki nożnej aż do F1). Do tego tagi nadają się idealnie - użytkownicy mogą prowadzić wspólną relację i dzielić się swoimi przemyśleniami na bieżąco.

A co Wy o tym sądzicie? Może macie swoje własne teorie na temat popularności tagów?

10 komentarzy

^unnami uważa że #tagi są #fajne poniewaz dzieki nim moge ignorowac wszystkie blipniecia o #euro2008 a za to sledzic blipniecia o #eurowizja, #oscary czy #youcandance.

^unnami kocha tez tag #film, bo wie dzieki niemu co uzytkownucy sadza o obejrzanych #film.ach w #kino


Jak dla mnie przede wszystkim największy wpływ na słabą popularność tagów na twitterze jest po prostu bardzo mała ich reklama – z twittera korzystam już jakiś czas, czytam co się dzieje, etc., a o istnieniu tagów nie słyszałem.


Ktoś musi zapoczątkować lawinę... Na blipie Reuptake i Fanatyk dali radę, a na twitterze może Scoble się nie starał ;)


Właśnie brak tagów na twitterze, był jednym z powodów dlaczego zrezygnowałem z niego na korzyść blipa. Co jak co, ale mam dość czytania o Applu i WWDC, a na blipie jedno kliknięcie praktycznie i mogę się pozbyć iFrustracji


A Jaiku ma kanały :) .


@radek: fakt, to może być trzeci powód. ;)

@Livio: a różnią się one czymś od blipowych i twitterowych tagów?


Niet, tyle tylko, że ładniej to wygląda ;) .


No tak, ale tagi na Twitterze to by nie było to samo co na blipie, gdyby korzystała z nich taka sama ilość osób (procentowo).

Nie wyobrażam sobie obserwowania tam (bo to najciekawsze w tagach) np. tagu #iphone na codzień, a co dopiero podczas jakiś większych imprez (może to być nawet uciążliwe na blipie [#euro2008]).


Spójrzmy prawdzie w oczy jak wygląda strona z tagami na twitterze w porównaniu z chociażby blipcastem. Są w ogóle nieczytelne, brak chociażby avatara, czy prostej listy najpopularniejszych.
Tagi podbiły blipa, ze względu na ich prostotę i przejrzystość. A czytelność sama się w sobie nasuwa :)


Tagi? Fuj. Dajcie spokój – Twitter = prostota. Dojdzie do tego, że będę musiał tagować swoje przybory szkolne.


Dodaj komentarz