Kiedy czytacie feedy RSS?

26 maja 2008

Ciekawi mnie, kiedy przeważnie czytacie nowe wpisy z blogów w swoich czytnikach RSS? Kluczowe słowa - kiedy, czyli pora dnia, najlepiej godzina i czytacie, nie chodzi mi jedynie o przeglądanie nagłówków, a o poświęcenie na dokładne przeczytanie wszystkich postów dłuższej chwili.

Jeżeli chodzi o mnie, to codziennie czytam feedy około ósmej wieczorem, a jeżeli mam dzień wolny, to dorzucam jeszcze poranną porcyjkę zaraz po śniadaniu, czyli gdzieś koło dziewiątej. Jednak do czytnika zaglądam przez cały dzień o różnych porach, przeskakuję po tytułach, a jeżeli coś wyda mi się po nich (albo wstępie) ciekawego, to, gdy mam więcej czasu, czytam od razu. Jeżeli nie - oznaczam gwiazdką (Google Reader FTW!) i później.

A jak jest z Wami?

43 komentarze

Ostatnio niestety miałem małą przerwę w czytaniu RSSów (ta, teraz mam z 2k unread ;P), jednakże ja miałem w zwyczaju czytać RSSy rano, przed szkołą oraz wieczorem przed pójściem spać ;)


ja głównie w autobusie – tam robie wstępną selekcję, ciekawsze star’uje lub shared’uje i czytam w biurze podczas pierwszej kawy ;)


Wstaję, włączam firefoxa, przeglądam nagłówki – jak nagłówek mnie zainteresuje -czytam, jak nie to nie. Następnie w ciągu dnia jak siedze przy komputerze to od czasu do czasu sprawdzam sobie czy nic nowego się nie pojawiło i jak tak (i mnie to interesuje) to czytam, chyba ze cos waznego robie.

Krócej mówiąc, rano a później podczas dnia o mniej nieokreslonych porach.

Aha, i mówię oczywiście o RSS-ach w Firefoksie, nie używam GReadera i tym podobnych.


ja czytuję zawsze rano, koło 6.30 – wtedy pierwszy raz odpalam kompa. potem z reguły mnie nie ma w domu do około 15. więc około 15.15 znowu czytam. później to już całkowicie nieregularnie. ale robię to kilka razy jeszcze.


Kiedy mam czas. – w ciągu dnia w pracy – wieczorem w domu


Zależnie od dnia. W weekendy czytam około godziny 9 – 10, czyli po pierwszym włączeniu komputera ;) W tygodniu jest tak samo – RSS-y czytam zaraz po włączeniu komputera, czyli zwykle o 14 – 15, czasem później, w godzinach wieczornych. Ogólnie to rzadko kiedy przeglądam RSS kilkukrotnie, do czytnika Google zaglądam raz dziennie.


Ja zamieniłem większość blogów na tumblogi i inne metafiltry. Dlatego sprawdzam RSS co 2h, a tylko cięższe artykuły dot. webdesignu na wieczór / weekend.

BTW, nie dość że spamujesz na Twitterze postami z bloga ;D to jeszcze po polsku piszesz tu a tam po ang. Może daruj? ;)


Wieczorem (tj 22-24) – wtedy czytam większą ilość wpisów. Podczas dnia tylko te, które na pierwszy rzut oka wydają się poruszać ciekawy temat. Poświęcam tylko około 0.5s na każdy tytuł w czytniku.


Kiedy jestem przy komputerze i są to dni wolne, to zazwyczaj co godzina, półtorej. Jeśli jest to dzień roboczy, to okołoy 16 i 20. Nie zaznaczam gwiazdką w Google Readerze, po prostu klikam „keep unread” i wracam w czasie późniejszym. Patrząc w tej chwili właśnie na statystyki GR widzę, że najwięcej czytam we wtorek, a godzina to 16-17.


U mnie to bywa różnie, na początek zawsze zajrzę rano, popatrzę na nagłówki, a ciekawsze otworzę i przeczytam. Nie cierpię czytać bezpośrednio z greadera. ;P

A później to zależy od tego, co mi Google Reader Watcher pokaże – jak się uzbiera kilkanaście feedów to zawsze odpalę.
Tak więc nie mam na to żadnej reguły i określonej pory dnia. Jak mam chwilę i chęci to przeglądam.


@Riddle: no co Ty, nie wszyscy z tych 186 osób czytają tego bloga, a nuż coś zrozumieją (google translator!), albo spodoba im się design, czy coś. Dopóki się nie naumię wystarczająco angielskiego, będę musiał spamować polskim, nie chcę ich przyprawiać o traumę – walczę w kategorii lekkiej, do 140 znaków. ;)


Klik

Nie rób tego plz, od wpisów mam właśnie RSS. ;)


Patrząc na statystyki prowadzone przez GReader wychodzi na to, że najwięcej czytam rano, około 9-tej, potem około 5-tej po południu i ósmej wieczorem.

W większości przypadków nie czytam dokładnie wszystkiego, tylko przelatuję po nagłówkach – jeżeli jest coś ciekawszego, to zwykle otwieram oddzielną kartę z samym tekstem. Jednak jest wiele, które oznaczam jako przeczytane, mimo iż tylko przeleciałem wzrokiem po treści.

Jeżeli z kolei czytam przez mobilną wersją Google Readera – oznaczam niektóre jako unread, dłuższe, by móc potem wygodniej przeczytać w domu. Star i share praktycznie nie stosuję :-)

Za to Twittera używam nałogowo… o ile nie zapomnę, bo i to się zdarza :-)


A ja czytam RSS’y kiedy JabRSS (czytnik RSS dla Jabbera) mi je przyniesie ;)


Najczęściej między 15 a 17. :)


Zaraz po włączeniu PC (czyli najczęściej 13-15), potem co ~2/3h do nocy. ^^


według GReadera to najwięcej wiadomości przeczytałem o 15 i 22 ;)


Rano sprawdzam tylko nagłówki (ew. kilka interesujących czytam), a wieczorem czytam pełną treść wiadomości z feedów.


Rano po zwleczeniu się z łóżka, przy kawie.


Najczęściej zaraz po obudzeniu (różne godziny :D), a potem co jakiś czas aż do wieczora. Rzadko mam sytuację, że zbiera mi się 100+ wiadomości do przeczytania.


Newsy – na bieżąco, dłuższe artykuły gwiazdkuję i czytam w wolnej chwili, najczęściej rano lub wieczorem.


Rano jak się budzę i biorę laptopa, a potem zależnie jak jestem w domu, to praktycznie na bieżąco jak się coś w GR pojawi, a jak mnie nie ma, to po przyjściu do domu i potem analogicznie, sukcesywnie jak się pojawiają nowe – no chyba, że jestem zajęty czymś, albo nie mam czasu, to od razu jak go znajdę. Wedle trendów na GR najwięcej o 9 rano i 11 wieczorem.


6:30 podczas śniadania i po szkole do max. 24 w odstępach kilku godzinnych :> .


To zależny ile się tego uzbiera, jak jest mało to przeglądam zaraz jak przyjdę ze szkoły (zazwyczaj kolo 15, 16) razem z wszystkimi „obowiązkowymi” stronami, a jak jest tego więcej, to zazwyczaj wieczorem (22,23 albo puźniej).


Wykres z GReadera jednoznacznie wskazuje okolice 15:00 ;)


Jak mam czas i mi Liferea zamruga, to czytam ;)


W tygodniu po przyjściu do pracy czyli między 8:00 a 9:00 (czasem 10:00), w weekendy odpoczywam :)


Włączam Google Readera średnio co 30 min mojego siedzenia przed komputerem.


reod, cierpisz na schorzenie „greaderomania” :D .


Całkowicie nieregularnie. W Operze po prawej mam otwarty panel z codziennymi zakładkami. Najczęściej – gdy nie robię nic konkretnego – otwieram linki po kolei od góry. Jak mi się znudzi, przerywam i potem zaczynam od ostatniego.

Kiedyś używałem Opery do czytania tych codziennych, najważniejszych i Google Readera do tych, które czytam po łebkach. Teraz przeniosłem się całkowicie na GR (przygotowuję się do mobilności) i link do tegoż jest piąty na liście.


GReader się nie myli i dobrze pokazuje, że z reguły czytam między 23 a 01 w nocy. ;].

W czasie dnia w pracy nie mam czasu na RSSy chyba, że na popurls.com (strona startowa) dojrzę coś ciekawego – wówczas czytam. Ostatnio nawet z śledzenia blipa zrezygnowałem, bo uznałem, że co mam przeczytać i tak do mnie trafi. :D

No ale Twittera śledzę regularnie (mimo, że nie wszystkich na bieżąco via Jabber) i czasem przeczytam co na TechCrunch brzęczy. Aha a oprócz tego dostaję codzienną porcję newsów z AntyWeb na maila i czytam gdy tylko przyjdzie.

W ^GReaderze na chwilę obecną mam jakieś 1k nieprzeczytanych wiadomości. I kiedyś nadrobię...


Czytam jakoś tak co głównie uwarunkowane jest rozkładem obowiązków w ciągu dnia. O to chyba nie tyczy się li tylko mnie, a większości tu wypowiadających się. ;-)

Edytowałem – link do obrazka zmieniony.


Rano jak wstaję, może to być 7 rano, albo i 11 ;) W ciągu dnia, jak nie mam nic do roboty i wieczorem przed pójściem spać.


ja czytam jak mi przyleza do czytnika i zauwaze ze przylazly…
kompa wlaczam ok. 14-16, wiec wiekszosc wtedy chyba..


Zawsze na początek dnia w pracy czyli około 9. Potem w ciągu pracy tylko jeśli jakiś mnie bardzo zainteresuje. Wszystko inne po powrocie do domu: 18-19. Po 21 raczej już nic nie czytam


ja też czytam feedy o różnych porach. po prostu nie mam regularnego trybu życia. :)


cimlik 27 maja 2008

Nie mam określonej pory. Po prostu przeglądam czytnik zaraz, gdy pojawią się nowe wpisy i wolny czas.


Bardzo tendencyjne pytanie, od razu zakłada, że czytelnik czyta/używa RSS :P


Ja zazwyczaj czytam rano. Oczywiście jeżeli mam dzień wolny. Jeśli nie to po powrocie do domu.


mikowhy 28 maja 2008

Jako, że cały dzień siedzę przed komputerem podglądam nagłówki „w czasie rzeczywistym” kiedy zgłębiam treść posta? – jeżeli nagłówek bardzo mnie zainteresuje: od razu. Wieczorkiem przeglądam resztę. Niestety w guglowym riderze już od dawna nie udaje mi się „zejść do 0”.


Wg mojego GReaderaczytam najwięcej w poludnie i o północy. Wg moich obserwacji… Klikam w ikonke GReadera za każdym razem, kiedy zapomnę, co właśnie miałam zrobić, czy ciągle.


Dobrze, że Anoriell przypomniała, że GR ma przecież swoje statystyki, według których wynika, że najczęściej czytam feedy o 19 i 23 a ulubione dni tygodnia to poniedziałek i sobota :) Ale gdybym tam nie zerknął to odpowiedziałbym, że jest to po prostu bardzo nieregularne, choć w sumie fajnie by było mieć takie stałe pory i celebrować to czytanie.


Przeważnie wieczorem, po szkole. GReader twierdzi, że największa aktywność przypada pomiędzy godziną 19.00, a 22.00. Staram się walczyć z nałogiem i ustalić sobie stałą godzinę sprawdzania czytnika, ale głód informacji jest silniejszy. ;)


Dodaj komentarz