Dzielmy się screenshotami

11 maja 2008

Na początek informacja z kategorii lans - udzieliłem wywiadu Pawłowi Opydo, autorowi bloga Techkultura. :) Okej, teraz możecie cieszyć się wpisem.

Moim odwiecznym blogowym problemem była kwestia, gdzie przechowywać obrazki i zdjęcia do wpisów. Na początku trzymałem je na swoim serwerze, ale przy przenosinach niestety utraciłem je wszystkie (trochę także przez własną głupotę). Potem zacząłem używać Flickra, ale na nim powinno się umieszczać raczej fotki, a nie screeny...

Moją bolączkę rozwiązało Scrnshots, czyli sieć społeczna do dzielenia się screenshotami. Testuję od kilku dni, jestem zadowolony - wygląda fajnie, a nawet lepiej, niż fajnie, i działa fajnie - wszystkie przydatne opcje są, żadnego przeładowania. Nawet - pewnie póki co - limitów nie ma! Mogę się przyczepić tylko czterech rzeczy.

  1. Dla gościa i użytkownika strona główna jest taka sama. O wiele lepiej by było, gdyby ten drugi widział tam stronę myScrnShots.

  2. Zamiast moich screenshotów na myScrnShots mogłyby się pokazywać screenshoty moich znajomych, a nie moje. A domyślnie zamiast mojej aktywności - gdzie dodałem komcia, co zaznaczyłem jako ulubione - lepsza by była innych aktywność "na mnie".

  3. I dlaczego tylko pięć ostatnich działań - i moich, i na mnie - jest pokazywanych?

  4. Nie ma wyszukiwarki. Ale da się bez niej przeżyć.

Mimo tych kilku niedociągnięć, ScrnShots to bardzo fajna aplikacja - dzięki niej mogę wreszcie odciążyć Flickra od zrzutów ekranu. Jeżeli się już skusicie (od niedawna nie wymaga zaproszenia), nie zapomnijcie dodać mnie do znajomych. ;)

Komentarze

A tu znowu zmiany? To tło nie jest za małe :P po prawej widzę zielony, spory (jakies 50px) pasek :D


Aaaaaa kolejny serwis „łab to ziobro” aaaaa! Ratuj się kto może….


@unnami: większe tło ważyło już za dużo. ;) Postaram się poprawić niedługo.

@Akira: ale ten jest fajny. ;) I nie kolejny, bo „łab to ziobro” to już normalka.


Może daj to tło po prostu na środek to będę miał dwa paski xD


Nawet spokojnie zjeść obiadu nie będzie można… Chwila, już nie można … #obiad. Co się porobiło na tym świecie :/


Przeróbki w tym nowym designie [konkretnie tło] spowodowały pojawienie się niemałego paska po prawej stronie @ 1440×900.

A sam pomysł serwisu – muszę przyznać, trafili w sedno. ;)


U mnie też jest pasek, ale czarny :)
Co do screenów to używam za rzadko by potrzebować. W razie czego robię sobie ukryty album na picasie i bez problemu :)


@lavinka: skoro jest ukryty, to nie możesz ich chyba używać na blogu. ;)


Bardzo ciekawy serwis i o dziwo jeszcze trafiający w moje prawdziwe potrzeby! Mam tylko jedną obawę – czy kiedyś nie utracę swych screenów gdy serwis padnie lub przestanie działać. Tak to jest z maluczkimi. Z flickrem tak by chyba nie było. No ale jak to mawiają... no risk, no fun ;)


@radek: w sumie to jest ryzyko, ale to nie amatorski serwis (chyba ;)) , żeby tak się stało.


No dobra, ALE: dlaczego na Flickr nie powinno się umieszczać screenshotów? Kategorie od tego mają. Dlaczego mam bawić się w kolejny serwis, jeśli Flickr mi odpowiada i wykupiłem PRO, żeby odpowiadał mi jeszcze bardziej? IMO Scrnshots to takie rozdrabnianie się na jeszcze drobniejsze.


Ah! Gr! A właśnie szukałem fajnej fotki na tło do siebie, bo chciałem mieć podobny design ja tu. Teraz to już dupa, idę się ciąć.


Na Flickr, jest coś takiego jak „Content type” i dzieli się to na: Photos, Screenshots, Illustration/Art.
Ale mimo wszystko, jeżeli ktoś nie chce mieszać zdjęć z screenshot’ami to ScrnShots, jest dobrym rozwiązaniem.

@reod: nie bądź emo! ;]


@zx: tak jak carlson, nie lubię mieszać fotek, ze screenami. Jeżeli są już jakoś opisane, przedstawiają jakiś błąd lub komentarz – to jeszcze fajnie to wygląda. Ale zrzuty stron już nie.

@reod: fotek jest dużo, nie płacz. Na flickrze użyj wyszukiwarki, znajdziesz ogrom wyczepistych fotek. Tylko nie zapomnij o licencji, bo się mogą przyczepić. ;)


<politycznie>
@thion: PiS zapomina o licencjach zdjęć i żaden autor się nie przyczepia ;D
</politycznie>


@carlson: przecież ostatnio była afera o te zdjęcia jakiegoś Amerykanina, użyte bez jego zgody. ;)


A jest jakiś wgrywacz?


@matiit: tylko przez przeglądarkę, ale pewnie jak udostępnią API to powstaną inne. Eksportera z Flickra też nie ma, chociaż by się przydał.


Własny serwer i jakiś prosty skrypt do uploadu danych jest zdecydowanie najlepszy ;>.


@cimlik: ale po co jak są świetne, do tego darmowe, rozwiązania jak Flickr?


thion, powiem krótko – tu jest ładnie :) .

Odnośnie screenshotów, wygodnym rozwiązaniem jest Flickr + Postr :) .


flickr +kflickr :)


Nie wiem jak to wygląda. Póki mi Postr nie zawadza – jestem zadowolony :) .


też używałem póki na KDE nie przeszedłem, Kflickr przyjemniejszy jest


Póki co nie narzekam [aż tak bardzo] na GNOME. Działa, jest przyjemnie, to używam ;) .


w GNOME przy rozdzielczości 1024×768 mam dla siebie za mało miejsca :)


Mariusz 12 maja 2008

W ramach dyskusji o nowym layoucie:
To tło również za dużo waży. Nie dość, że obrazkowe, nie powtarzające się tła kiepsko się sprawdzają na większych rozdzielczościach, to w dodatku są utrapieniem dla tej niewielkiej grupki ludzi chcących przejrzeć Sieć tkwiąc w pojeździe MZK i korzystających z GPRS.

Wystarczy dodać w stylach linijkę z background-image: none dla media handheld. To byłby miły gest ;-).


Banditto 12 maja 2008

Ja osobiście preferuje wtyczke ImageBot do firefoxa, magazynuje na dysku linki pamieta, czego wiecej chcieć. Imagebot+Youtube


carlson: niektóre serwery też są darmowe ;). Tym bardziej mając swój nie widzę sensu rejestrowania się w innych serwisach. Inna sprawa, że nie fotografuję intensywnie, stąd moje podejście do serwisów tego typu ;>.


cimlik: Społeczność.


Dodaj komentarz