W komentarzu do poprzedniego wpisu Radek zaproponował, bym dowiódł, dlaczego Jogger jest super, cool i inne takie. Poniżej znajdziecie moje cztery argumenty przemawiające za Joggerem w tytułowej walce z innymi platformami.
Społeczność
Jednym z ważniejszych argumentów za Joggerem, o ile nie najważniejszym, jest fakt, że jego użytkownicy starają się trzymać poziom i dzięki temu zawsze można znaleźć tutaj dyskusję, która nas zainteresuje. Albo flejma, szczególnie jeżeli dyskusja owa tyczy się tematów politycznych lub wojenek typu Apple vs Microsoft.
Jest tak, ponieważ nieodłączną częścią Joggera jest protokół Jabber, który znają ci bardziej obyci użytkownicy Internetu. Na razie nie zanosi się na żadne zmiany w tej kwestii, więc Jogger również będzie dalej wolny od notek typu „jest mi tak źle na świecie, nikt mnie nie rozumie, muszę chodzić do tej głupiej szkoły, więc idę popłakać w podusię, póki jeszcze i jej mi nie zabrali”.
Promocja
Kolejnym plusem Joggera jest możliwość łatwej promocji swojego bloga na stronie głównej całej platformy. Na własnym WordPressie trzeba o wiele ciężej harować, by zyskać czytelników, a na większych platformach blogowych, takich jak na przykład blox, blogów jest o wiele więcej i o też trudniej jest się przebić.
To ważne, szczególnie dla nowych bloggerów, ponieważ zapobiega zniechęceniu i żalom typu „nikt mnie nie czyta, kończę z tym”. No i kto właściwie nie chciałby zobaczyć pod pierwszą notką dziesięciu komentarzy, w których każdy wita go w nowej społeczności? Ten argument jest tak właściwie częścią pierwszego, ale jest na tyle ważny, że zdecydowałem się przedstawić go osobno.
Bot jabberowy
Dzięki niemu wiem o nowych komentarzach i notkach praktycznie najszybciej jak się da, czyli zaraz po ich opublikowaniu. Pa pa, cocoment i co.mments, tutaj nie jesteście mi potrzebne! Przez bota mogę także łatwo dodawać na mojego joggera wpisy, a także komentować notki innych.
Kontrola nad blogiem
Jogger pozwala na modyfikację szablonu bloga pod praktycznie każdym względem – jedynie zamiast kodu PHP, mamy joggerowe tagi. Możemy także dodawać strony statyczne, typu „O autorze”, „O blogu”, „Kontakt” i tak dalej. Dla użytkowników WP to pewnie żaden argument, bo oni mogą edytować u siebie dosłownie wszystko, o ile się na tym znają, oczywiście. Tymczasem, na innych platformach blogowych takie opcje są ograniczane, lub w ogóle niedostępne.
Podsumowując
Jogger jest darmowy (no, prawie, przy rejestracji trzeba 3 złote na serwer zapłacić. Ale ja nie płaciłem, dla mnie jest darmowy! ;)), łatwy w obsłudze, oraz ma przyjazną społeczność. Czego można chcieć więcej od platformy blogowej? No cóż, przydałaby się opcja proponowania tematów na wpisy, albo pisania ich za bloggera, ale cóż, nikt nie jest doskonały.