Blogosfera jednak żyje
22 lutego 2008W poprzednim poście martwiłem się, czy blogi, a raczej sama idea blogowania, aby nie tracą na popularności i czy blogosfera się powoli nie wypala. W komentarzach do niego zdecydowanie rozwiewaliście moje wątpliwości, a teraz mogę napisać, że również ilość wiadomości w moim czytniku RSS i ostatnie wydarzenia im przeczą.
Wczoraj odbyła się gala wręczania nagród onetowskiego konkursu na Blog Roku. Chociaż konkurs był ważnym wydarzeniem (także ze względu na fakt, że po raz pierwszy można było zgłaszać blogi spoza Onetu) nie napisałem o nim dotąd, ani nie brałem w nim udziału - tak samo zresztą, jak w tym organizowanym przez Wiadomości24. Ba, nie oglądałem nawet streamingu z gali, bo w tym samym czasie odbywała się transmisja Grilla IT. ;) Spojrzałem jednak na listę zwycięzców - znam z niej tylko dwa blogi (w tym tylko jednego czytam) i nie wiem, czy to dobrze. W końcu to "najlepsze" blogi w Polsce. Nie dodałem jednak żadnego do swojego czytnika, bo jestem zawistny i zazdroszczę ich autorom świeżutkich nagród. A co, nie będę nikomu nabijał czytelników!
W tak zwanym międzyczasie, wyrósł nam na naszym podwórku kolejny agregator blogów - BlogNews. Serwis ten w przeciwieństwie do swojej konkurencji, czyli Blogfroga (który niedługo dorobi się API), bloga.pl, 10przykazań i Blogboksa, różni się tym, że sam szuka w sieci ciekawych dyskusji i blogów (to taki marketingowy blef - każdy wie, że albo autorzy sami sprawdzają strony, albo kogoś wynajęli ;)). BlogNews można więc nazwać polskim Techmeme, albo Newspondem. Za bardzo tylko nie rozumiem, co ma być killer ficzerem tej aplikacji, bo z szesnastu newsów ze strony głównej zainteresowały mnie dwa, dodatkowo nie były w tej tematyce, w której zazwyczaj się obracam. Więc może to jednak wyświetlanie popularnych obrazków i wideo? Hmm, chyba nie, przecież od tego mamy już od dawna Wykop.
Mnie nie interesują przepisy na markizy, natomiast kogoś innego nie obchodzą spekulacje na temat przejścia Artura Boruca do Barcelony - to oczywiste. Rozwiązaniem tego problemu jest udostępnienie możliwości personalizacji strony głównej BlogNews, tak, by każdy mógł sobie wybrać tematykę wpisów, które będzie czytał. Wystarczy udostępnić możliwość rejestracji, odpowiedni formularzyk i specjalnie zbudowane kanały RSS. Nie wydaje mi się, żeby było to trudne. ;) Tymczasem teraz byłbym zmuszony do subskrybowania kilku kanałów RSS tego serwisu, a jeszcze nie miałbym pewności, że notki będą mnie interesować - przecież w kategorii "Technologie" niekoniecznie każdy musi pisać o Internecie.
Jeżeli tego bloga czyta ktoś, kto ma za dużo wolnego czasu, lub planuje zrobić podobny serwis, to przypominam, że ciągle czekam na swój wymarzony czytnik RSS. Najlepiej, żeby miał nazwę trochę kreatywniejszą, niż "Blog(.*)" i powstał przed kolejnym zdechnięciem blogów.
3 komentarze
Dodaj komentarz