Blogi już nie są trendy
12 lutego 2008Taki właśnie wniosek można wysunąć po obserwacji rodzimej naszej blogosfery. Coraz więcej osób zamyka lub zawiesza swoje blogi. I nie są to bynajmniej blogi, które czytali tylko ich autorzy i ja, a blogi znane i popularne. Zacytuję tutaj Riddle'a, który zresztą sam zamknął swoje Perfection or Vanity:
The Tar Pit też nie będzie nic publikował, Elsindel zamknął, Marcoos i Nbw, Patrys, Da.Killa prawie nic nie piszą… blogi są passé?
A może są tylko platformami do popularyzowania własnej osoby i pokazania, co się umie? A potem, gdy się już zdobędzie lepszą pracę/popularność/renomę/kontakty to bye, bye, czytelnicy? A może po prostu stały się nudne, mało efektywne, czy wymagające zbyt dużego nakładu pracy?
Jednocześnie ze spadkiem aktywności blogów możemy obserwować upowszechnianie się takich narzędzi jak miniblogowy Tumblr i mikroblogowy Twitter (w tym polski Blip). Są one o wiele prostsze w obsłudze, dynamiczniejsze i nikt nie wymaga, by trzymać na nich wyższy poziom. Można dzięki nim szybko podzielić się króciutkim komentarzem na temat jakiegoś linka, wrzucić śmieszny filmik z YouTube czy napisać, że po prostu nie robi się niczego ciekawego i jest się zmęczonym. Twitter killed the blog-star? Prawdopodobne.
A może jest to po prostu chwilowy zastój? Może wszyscy ci, którzy zrezygnowali, wrócą w chwale, z ogromem pomysłów, rzucą pracę i zaczną blogować? Nie? A może teraz zauważymy zjawisko blogowej wymiany pokoleń?
Chyba tak. Większość popularnych polskich blogerów to ludzie młodzi, dobrze obyci z Internetem. Gdy kilka lat temu zaczynali pisać byli pewnie na studiach, czy w liceum. Potem zdobyli dobrą pracę i czas poświęcany na blogowanie zaczął maleć, aż do poziomu (prawie) zerowego. Ich miejsce zajmą więc teraz nowi blogerzy.
Jest jeszcze jedna możliwość - blogosfera o tematyce około internetowej wypala się na korzyść politycznej. ;)
34 komentarze
Dodaj komentarz