Inteligentne czytniki RSS

09 stycznia 2008

Czasami podczas czytania feedów RSS łapię się na "przeskakiwaniu" po wiadomościach - przeglądam wtedy tylko tytuły, rzadko wprowadzenia, a jeszcze rzadziej całą ich treść. Zazwyczaj przydarza mi się to przy blogach typu Mashable, czy Techcrunch, które serwują w ilościach hurtowych serwują wpisy często dotyczące serwisów, o których w życiu dotąd nie słyszałem i za pewne nie będę ich używał.

Niestety, takie „czytanie” sprawia, że uciekają mi niektóre ciekawe dyskusje i dowiaduję się o nich z dość dużym opóźnieniem dopiero z innych blogów. Nie ma w tym niczego złego, ale zauważyłem, że zdarza mi się to coraz częściej i zacząłem myśleć nad rozwiązaniem tego problemu. Najlepszym pomysłem, jaki przyszedł mi do głowy, było stworzenie aplikacji, która na podstawie czytanych blogów tworzy listę postów mogących potencjalnie mnie zainteresować. Taki serwis może działać w dwóch różnych formach, które postaram się przytoczyć.

Pierwszym rozwiązaniem jest stworzenie całkiem nowego czytnika RSS posiadającego wszystkie podstawowe funkcje i np. na stronie głównej proponującego użytkownikowi ciekawsze, niż inne wpisy. Problemem tego rozwiązania jest fakt, że userzy nie lubią się rozstawać z ich ulubionymi aplikacjami, a do takich na pewno należą czytniki RSS. Dodatkowo trudno dogodzić wszystkim gustom. Takiemu serwisowi na prawdę trudno byłoby przegonić nie tyle Google Readera, co choćby Netvibes (w odpowiednich rękach, oczywiście).

Inną opcją jest aplikacja, do której tylko importowałoby się feedy ze swojego ulubionego czytnika, a ona by je tylko „mieliła” i pokazywała prawdopodobnie najbardziej nas interesujące wiadomości. Jest to rozwiązanie zupełnie przeciwne do podanego wcześniej, bo jego zaletą jest fakt, że można go używać nie zwracając uwagi na czytnik, a wadą, że trzeba by na bieżąco aktualizować listę czytanych źródeł.

Przedstawiłem dwa możliwe rozwiązania, na które wpadłem, jednak nie wyjaśniłem, jakim sposobem system miałby proponować nam owe „ciekawe” wpisy. Mój pomysł (z braku weny nazwałem go właśnie ideą "inteligentnych" czytników RSS) jest całkiem prosty i (chyba) łatwy do zaimplementowania. Opiera się na stwierdzeniu, że czytamy głównie blogi o jednej tematyce – np. ¾ blogów, które ja śledzę jest o Internecie, Web 2.0 i nowych startupach. Owy serwis na początku sprawdzałby, czy dziennik, na którym opublikowano posta, jest wystarczająco popularny wśród ludzi o podobnych do mnie preferencjach (czytam głównie o Internecie, ale mogę przecież dodać jeden blog o, powiedzmy, wędkarstwie. Nie znaczy to jednak, że z równym zainteresowaniem będę śledził dotyczące jego tematyki dyskusje). Potem określałby jego „ciekawość” – na podstawie liczby komentarzy i trackbacków, czyli sprawdzałby reakcję blogosfery na tą wiadomość. Dopiero taką przefiltrowaną listę aplikacja wyświetlałaby użytkownikowi, który z rana (lub wieczora) nie chce zostać zasypany nowymi wpisami. ;) Oczywiście, na podobnej zasadzie można dopisać także proponowanie użytkownikowi ciekawych blogów, których on jeszcze nie czyta, ale mogą mu się spodobać.

Dawno temu gdzieś napisałem, że jeżeli mi czegoś w Sieci brakuje, to sobie to po prostu dorabiam. Tak było w przypadku np. dashboardu. Teraz trochę się zmieniło i nie mam ani tak dużo czasu jak wcześniej, ani ochoty na zajmowanie się kolejnym serwisem. Dlatego postanowiłem opisać pomysł na blogu i zachęcić osoby znające się na tworzeniu stron do roboty, może wyniknie z tego coś ciekawego i przydatnego internautom.

9 komentarzy

Jest takie serwis jak http://www.aiderss.com który robi tą łatwiejszą część twego pomysłu – po ilości komentarzy, trackbacków filtruje wpisy z danego źródła rss na bardzo ciekawe (bo stosunkowo ma stosunkowo dużo komentarzy – przy czym na blogu mało popularnym może o być 5, a na innym 50) oraz średnio ciekawe i z każdego przygotowuje nam nowy kanał rss. Wadą takiego podejścia jest to, że komentarze muszą zostać napisane i często do bardzo ciekawych wpadają informacje z przed 2, 3 lub więcej dni, kiedy dyskusja pod nimi się rozwinie. Tak było na Mashable, które przez pewien czas skanowałem poprzez AideRSS.

Ale jak potem z takiego feedu wyłowić te najciekawsze… Nie mam pojęcia i jestem sceptyczny wobec takich narzędzi.


@Radek: AideRSS to trochę inny serwis, niż ten, który ja sobie wyobrażałem, choć o podobnych funkcjach. On proponuje tylko ocenianie wpisów z już czytanych blogów, a rozwiązanie, które zaproponowałem we wpisie proponuje wszystkie dyskusje na możliwie interesujące usera tematy.

Masz jednak rację, pisząc, że czytnik taki staje się użyteczny, tylko, gdy dyskusja już się na dobre rozpocznie, jednak jest to jedyny wart opisania pomysł, na jaki wpadłem.


Rozumiem, wymyślić sposób na taki „inteligentny” czytnik nie jest łatwo, gdy tak było pewnie dość szybko by to zrobiono ;)

Ja nie korzystam ale wiele osób chwali techmeme – wiem, że to nie czytnik rss, ale zdolność algorytmu do podsyłania nam ciekawych treści jest podobno duża.


W sumie to Google mogłoby się pokusić na coś takiego. Mając tak wielką bazę u siebie, taka analiza mogłaby się udać.

Jak już wymyślisz ten algorytm to uderzaj do nich. Gotówka będzie spływała z każdej strony. ;)


Heh, dzięki za ciekawe przemyślenia. Właśnie pracujemy nad takim projektem. Na Planemoo.com można obecnie zobaczyć coś raczej irytującego i nie oddającego natury naszego pomysłu, ale na lutowym Bootstrapie będziemy prezentować pierwsze użyteczne elementy (w każdym razie już zgłosiliśmy się na listę).
Od niedawna pracuje z nami też Wit, który jest matematykiem pomysły na „inteligencje” obraca w algorytmy. Wychodzą z tego ciekawe rzeczy. Właśnie na sugerowaniu treści, które mogą zainteresować – się skupiamy. A także na grupowaniu i redukowaniu tekstów o podobnej tematyce… Temat rzeka, ale pasjonujący.


@Klos: dajcie znać, jak skończycie, opiszę Wasz serwis na blogu, a jak będzie fajny, to pewnie będę używał. :) A więc do lutego.


Jasne. O spersonalizowane RSS’y upomina się też ciągle Antyweb – będziemy z pewnością ciekawi waszych opinii.


No to konkurencja będzie spora – cieszy mnie to. Wstęp do takiego projektu stworzyłem prawie dwa lata temu. Jeśli czas pozwoli, to w tym roku wyjdzie druga wersja.


@nbw: mnie też to cieszy. Dzięki temu będę mógł wybierać wśród kilku produktów, które będą ze sobą walczyć, by być jeszcze lepsze. :)


Dodaj komentarz