I tak wszyscy wiedzą o Tobie wszystko

31 grudnia 2007

Dzięki Naszej-Klasie ponad pięć milionów internautów przestało być anonimowymi w internecie, podało w tym serwisie swoje imię i nazwisko (a także wiele innych informacji) i udostępniło publicznie swoje fotki. Tymczasem za naszymi granicami to wszystko poszło jednak o wiele dalej. Biorąc pod uwagę tylko treść zawartą w najpopularniejszych serwisach możemy wiedzieć o sobie praktycznie wszystko. Całą procedurę ułatwiają dodatkowo serwisy lifestreamingowe.

Lifestreaming to, jak napisałem w wywiadzie na iZbieractwie, "odbicie naszego życia w Internecie, które codziennie rozpraszamy na różnych stronach WWW. Dzięki serwisom tego typu inni ludzie wiedzą, co robisz (twitter, blip, pownce, jaiku), czego słuchasz (last.fm), co fotografujesz (flickr), co cię interesuje (wykop i digg). A to wszystko dodatkowo zgromadzone w jednym miejscu, łatwo dostępne i opakowane w różne fajne technologie". Innymi słowy, strony lifestreamingowe powstały, by ułatwić zarządzanie i publikowanie naszej cyfrowej tożsamości, a nie by bawić się w szpiegów i podglądać innych niemiłe nam osoby. ;) Przedstawicielami serwisów tego typu są min. dashboard, onaswarm i lifestrea.ms.

Lifestreaming to coraz wyraźniejszy trend wśród serwisów Web 2.0 - zarówno Plaxo, Facebook, Soup, jak i Tumblr posiadają podobne funkcjonalności, chociaż nie aż tak rozbudowane, jak w wyżej wymienionych serwisach.

Skupmy się zatem na przedstawieniu tych stron, których głównym zadaniem jest lifestreaming.

Dashboard

Dashboard jest jak do tej pory jedynym polskim serwisem lifestreamingowym, a pomysł na jego stworzenie narodził się w czerwcu tego roku. Co ciekawe, nie wiedzieliśmy wtedy o tworzeniu przez inne zespoły podobnych stron, co dowodzi, że jest na nie zapotrzebowanie. W porównaniu do swoich konkurentów DB jest zadziwiająco prosty w obsłudze, choć nie brak mu funkcjonalności. To jeden z głównych celów tego serwisu - udostępnić lekkie, ładne i sprawne narzędzie do "połączenia" wszystkich swoich kont.

DB potrafi "ściągać" informacje z jedenastu źródeł, min. twittera, blipa, last.fm, digga, del.icio.us, YouTube, flickra, pownce, Picasa Web Albums, blogów i innych feedów RSS. Udostępnia również możliwość tworzenia sieci kontaktów z zaawansowanym systemem określania relacji między użytkownikami. O innych ciekawych funkcjach DB pisałem we wpisie o uruchomieniu wersji beta, jednak lepiej będzie, gdy sami sprawdzicie i się zarejestrujecie. :)

Póki co Dashboard jest w fazie beta, dlatego niedoróbki oczywiście mogą się zdarzać. Nie udostępniliśmy także wszystkich funkcji, które będą w pełnej wersji, więc radzę Wam czekać, bo jest na co! Ogólnie mówiąc: chcemy wykorzystać cały potencjał naszego serwisu.

Alternatywną recenzję Dashboardu możecie przeczytać również na AntyWeb.

Onaswarm

Rejestracja w Onaswarm jest obecnie dostępna tylko za uprzednim otrzymaniem zaproszenia. Gdy już wreszcie uporałem się z otrzymaniem "zapki", mogłem się wziąć za testowanie i muszę przyznać, że Onaswarm trochę mnie odstraszył, choć po pewnym czasie można się przyzwyczaić do designu. Nie spodobał mi się również nadmiar AJAXu - przyrównam tu Onaswarm do dashboardu, w którym postawiliśmy na prostotę i brak zbędnych bajerów. Wiem, że AJAX potrafi być bardzo przydatny i użyteczny, ale nie sądzę, by był potrzebny w każdym formularzu i po kliknięciu na każdy button.

Bardzo ciekawą funkcją jest automatyczne wyszukiwanie naszych kont w sieci po podaniu tylko swojego nicka. Przyznam, że spodobała nam w zespole thoro ta funkcja i postanowiliśmy ją "ukraść" do dashboardu. ;) Można również przeglądać fotki z Flickra i linki z del.icio.us po ich tagach, pisać swojego minibloga i umieszczać na stronach specjalną wklejkę.

Autorzy oddali do użytku jeszcze tzw. "swarms", czyli grupy, do których dołączają użytkownicy o podobnych zainteresowaniach. Gdy dołączymy do któregoś mrowiska (albo "roju", jak kto woli ;)), wszystkie nasze wpisy będą do niego agregowane.

Jeżeli chcecie na własne oczy zobaczyć Onaswarm - zgłoście się do mnie na e-maila lub w komentarzach po zaproszenie (posiadam tylko dwa zaproszenia).

Lifestrea.ms

Na pierwszy rzut oka Lifestrea.ms wygląda ładnie, a po rejestracji (dostępnej również tylko przez zaproszenie) pokazuje, że nie ustępuje poprzednio opisywanym aplikacjom również pod względem funkcjonalności. Wydaje mi się jednak, że również i tu twórcy przesadzili z ilością bajerów (jak to określił Radek z iZbieractwa - "ta strona jest zbudowana w 120% z AJAXu" ;)).

Zastanawia mnie, na jakiej podstawie są określane tagi i zainteresowania użytkowników. Moje to "autorem, bloga, jogger, ninaque, oraz, pierwszy, swojego, trzynastoletnim, tych, webdeveloperem, wywiad, zrobienia". Podejrzewam, że małe zwariowanie skryptu jest spowodowane faktem używania przeze mnie języka polskiego, ale pewności nie mam - tagi ukazywane są tylko znajomym, a ja w lifestrea.ms żadnych amerykańskich/angielskich kontaktów nie mam. ;)

Ten serwis również jest invites-only. Po komentarze oczywiście możecie zgłaszać w komentarzach lub na maila.

Podsumowanie

Jak wychodzi z powyższego porównania obecnie wszystkie serwisy lifestreamingowe są sobie bardzo podobne, więc nie ma większego znaczenia, które wybierzecie. Mam tylko nadzieję, że zmiany, które zamierzamy wprowadzić na DB przekonają Was do naszego serwisu. A co mi tam, zdradzę chociaż tyle, że w wersji finalnej będzie możliwość dodania swoich kont z polskich stron web 2.0. :)

6 komentarzy

Dominik Porada 31 grudnia 2007

Wprowadźcie tylko rejestrację dla nieOpedIDowych i mnie przekonacie. ^^


Zgadzam sie z Dominikiem – openid ble:p


@Dominik: w nowej wersji będzie dostępna „normalna” rejestracja. ;)


Dominik Porada 31 grudnia 2007

Czyli kiedy? :)


Ja też jeszcze się nie przekonałem do OpenID :).


Tylko czekać, aż takie „wszystko w jednym miejscu 2.0” zaczną handlować tymi informacjami…


Dodaj komentarz